Uciążliwa bezsenność. Zwalcz ją naturalnie.


Rytm okołodobowy, czyli dlaczego poświęcamy czas na sen?

Rytm okołodobowy, czyli dlaczego poświęcamy czas na sen?

W ciągu dnia, zwykle nie czujemy się senni, ale gdy tylko zbliża się północ, większość z nas myśli o udaniu się spać. Dlaczego tak jest? Czy w naszym organizmie istnieje „instrument” odpowiedzialny za grafik naszego snu
i aktywności? Właściwie tak, w naszym organizmie funkcjonuje tak zwany „zegar biologiczny”. Określenie to dotyczy zbioru wielu czynników wewnętrznych, które wpływają na cykliczność (powtarzalność) procesów rozwoju, wzrostu, snu, aktywności i odżywiania. Dzięki zmianom
w wydzielaniu hormonów oraz enzymów, a także intensyfikacji lub spadku aktywności umysłu i pracy serca, odczuwamy schematycznie narzucony rytm pracy i rytm odpoczynku. Dlatego też, właśnie w godzinach wieczornych potrzebujemy snu, a rano chcemy wstać. Nie zaburzona rytmika dnia i nocy jest niezbędna dla właściwego samopoczucia, utrzymania energii w ciągu dnia pracy i zaspokojenia potrzeb regeneracyjnych w czasie nocnego snu.

Schematyczny przebieg snu

Dzięki zastosowaniu pomiarów elektrofizjologicznych (podpięcia elektrod do mózgu osób przebywających we śnie) oraz obserwacji klinicznych (to jest obserwacji reakcji osób objętych badaniem) stwierdzono pewne prawidłowości, dotyczące przebiegu snu. Wiadomo, że na przebieg snu składają się dwie, zupełnie odmienne fazy, określane mianami: NREM
i REM. Faza NREM (w rozwinięciu Non-Rapid Eye Movement) inaczej nazywana również jako faza snu głębokiego, to etap snu, w trakcie którego nie obserwuje się ruchów gałek ocznych. To właśnie od fazy NREM rozpoczyna się każdy sen. Początkowo, zaraz po zaśnięciu obserwuje się tak zwaną płytką fazę snu, która przechodzi poprzez pośrednie, aż do snu głębokiego. Wówczas sen staje się na powrót płytszy i wkracza w fazę REM. Faza REM (w rozwinięciu Rapid Eye Movement), inaczej „sen paradoksalny”, to etap snu, w którym obserwuje się szybkie ruchy gałek ocznych. Wówczas wkraczamy w ten wymiar snu, w którym występują marzenia senne.

Sumarycznie podliczając ilość czasu przypadającą na fazę NREM, względem ilości czasu trwania fazy REM, stwierdzono wyraźną przewagę snu głębokiego (NREM). Obrazując tę zależność, można przytoczyć przykład trwającego osiem godzin snu, podczas którego faza NREM zajęła 5,5 godziny, a faza REM zaledwie 2,5 godziny.

Zaburzenia snu

Zaburzenia snu to dość obszerne pojęcie. Można jednak określić kilka najczęściej występujących rodzajów zaburzeń snu, wśród których
w wyraźny sposób „triumfuje” bezsenność. Bardzo często diagnozuje się również nadmierną senność (wynikającą z niedoboru snu, lub spowodowaną stanem chorobowym), narkolepsję (objawiająca się atakami senności w nieprzewidywalnych momentach), zespoły śródsenne (chrapanie, bezdech) oraz zaburzenia przysenne (lunatyzm, lęki nocne, koszmary, nocne kurcze mięśni, drżenie nóg).

Bezsenność z definicji

Bezsenność (insomnia) zwykle rozumiana jest jako trudność w zaśnięciu. Ale określenie bezsenności dotyczy również sytuacji, w których to doświadczamy częstych wybudzeń w trakcie nocy, oraz gdy budząc się rano po trwającym kilka godzin śnie, dalej czujemy się niewyspani. Można zatem stwierdzić, że definicja bezsenności uwzględnia zarówno ilość snu, jak i jego jakość

W obecnych czasach znacząco zmieniło się „podejście” do problemu bezsenności. Dawniej traktowano ją jako objaw, dziś jest uznana za jednostkę chorobową, która wymaga specjalistycznego leczenia.

Rodzaje bezsenności

Bezsenność może mieć charakter przewlekły, krótkotrwały (okresowy, maksymalnie do trzech tygodni) lub przygodny (kilku dniowy). Wiadomo, że najpierw diagnozuje się bezsenność przygodną, następnie okresową, których niejako następstwem może być bezsenność przewlekła (trwająca dłużej niż 4 tygodnie). Zarówno bezsenność przygodna, jak i okresowa, nie powinna być lekceważona, ale równocześnie należy pamiętać, że może dotyczyć każdego, kto przeżył silniejsze emocje, był narażony na używki pobudzające (kawę, narkotyki), czy przebywał długo w miejscu
o natężonym hałasie.

Czy bezsenność może wpływać na nasze samopoczucie?

Oczywiście tak. Bezsenność w znaczący sposób wpływa na nasze samopoczucie. Niedobór snu i jego „zła jakość” przekłada się na odczuwanie nadmiernego przemęczenia oraz senności w ciągu dnia, zdenerwowania, ograniczenia zdolności do koncentracji i zapamiętywania, a także wpływa na osłabienie odporności organizmu. Przedłużający się okres bezsenności, może w konsekwencji doprowadzić do poważnych chorób psychicznych,
w tym nawet do depresji.

Bezsenność – jakie mogą być jej przyczyny?

Przyczyn snu może być wiele. Wśród nich, w większości wyróżnia się czynniki, na które mamy wpływ i które możemy modyfikować. Do wspomnianych czynników należą:

1. Drzemki w ciągu dnia,
2. Brak wysiłku fizycznego w trakcie dnia,
3. Stosowanie środków pobudzających, takich jak kawa, alkohol, narkotyki,
4. Angażowanie się w zajęcia wymagające wysiłku fizycznego, tuż przed planowanych czasem snu,,
5. Zmienne godziny snu,
6. Spożywanie obfitych posiłków w godzinach wieczornych,
7. Brak ciszy w sypialni,
8. Czytanie książek i oglądanie telewizji w łóżku.

Do przyczyn występowania bezsenności, na które nie mamy wpływu należą: przewlekłe choroby, ból, stosowanie niektórych leków, czy trudne sytuacje życiowe.

W jaki sposób leczy się bezsenność?

Podstawowa metoda terapii bezsenności polega na eliminacji czynników predysponujących do występowania tego schorzenia. Oznacza to między innymi modyfikację przebiegu dnia, poprzez wprowadzenie aktywności fizycznej i unikanie drzemek. Ponadto zaleca się przeznaczenie sypialni wyłącznie na sen i aktywność seksualną, a nie na dogodne miejsce do oglądania telewizji, czy czytania książek. Warto również, zwrócić uwagę na systematyczność w dobieraniu czasu na sen (stałość godzin snu) i unikanie używek pobudzających organizm do pracy oraz posiłków, na niedługi czas przed porą snu.

W przypadku bezsenności przewlekłej stosuje się już leczenie psychologiczne i farmakologiczne (przy pomocy leków). O podjęciu leczenia, powinien zadecydować lekarz, po uprzednich próbach eliminacji czynników przyczyniających się do powstawania bezsenności.

Czy leczenie bezsenności może być niebezpieczne?

Jak już wspomniano, leczenie bezsenności powinno się rozpocząć od zmiany stylu życia. Kolejnym krokiem w terapii bezsenności mogą być leki, na bazie składników naturalnych. Dopiero brak skuteczności powziętych prób oraz pewność diagnozy psychologicznej, może skłaniać do zastosowania silnych leków działających nasennie. Leki te, pomimo dużej skuteczności w inicjacji snu, nie są wskazane do ciągłego stosowania. Wszystkie bowiem, są obarczone silnymi działaniami niepożądanymi, oraz znaczącym potencjałem uzależniającym. Oznacza to, że pacjent stosujący leki nasenne w sposób przewlekły nie tylko odczuwa coraz słabszy efekt ich działania, ale równocześnie nie potrafi „normalnie” funkcjonować bez ich przyjmowania.

Skuteczność ziół w walce z bezsennością

To właśnie zioła są bezpieczną alternatywą farmakologicznego leczenia bezsenności. Na uwagę zasługują w szczególności takie rośliny lecznicze, jak Chmiel zwyczajny oraz Kozłek lekarski, które od wielu lat słyną
z wysokiej skuteczności uspakajającej i nasennej.

Chmiel zwyczajny (z łaciny Humulus lupulus), to gatunek roślinny, znany głównie w przemyśle piwowarskim, ale charakteryzujący się również właściwościami leczniczymi. Szyszka chmielu zawiera substancje lecznicze (lupulinę, olejki eteryczne, gorycze), o działaniu uspakajającym, nasennym, moczopędnym i bakteriostatycznym (hamującym rozwój bakterii).

Kozłek lekarski (z łaciny Valeriana officinalis), potocznie określany jako waleriana, wydaje się mieć jeszcze lepiej ugruntowaną pozycję
w ziołolecznictwie, niż wspomniany wyżej Chmiel. To właśnie charakterystyczny zapach wyciągu z korzenia Kozłka lekarskiego jest jednoznacznie kojarzony z działaniem uspakajającym i nasennym. Waleriana charakteryzuje się również zdolnością do ograniczania spontanicznej aktywności ruchowej, niepokoju, czy agresji. Wyciąg
z korzenia Kozłka jest również wykorzystywany w leczeniu napięć mięśni gładkich przewodu pokarmowego, dróg moczowych, żółciowych i naczyń krwionośnych.